środa, 3 lipca 2013

Larry Stylinson

włącz to -----> http://www.youtube.com/watch?v=BfVETd1sV9Y

Splotłem nasze dłonie i wpiłem się w twoje usta . Twoje szaro-niebieski oczy zaszkliły się . Wyszeptałeś wtedy cicho wprost do mojego ucha "Za rok przy.." nie musiałeś dokańczać . Przerwałem ci jednym słowem "wiem" .
Delikatnie musnąłeś moje usta i odeszłaś . Każdy w swoją stronę . Tysiące kilometrów stawiało barierę pomiędzy nami . Modest zakazał nam jakiegokolwiek kontaktu . Siedziałem wtulony w twój koc . Weszłam na TT chciałem zakończyć cierpienie i znów mieć z tobą jakikolwiek kontakt . Zobaczyłem coś co zmieniło wszystko . Ty i El ! Czy to ustawka ? Moje interakcje zasypane prośbami o follow . Nikt się nie zorientował . Nikt nie widział mojego bólu . Nawet ty .
Każde kolejne zdjęcie twoje i jej rozrywało mnie od środka. Dzwoniłem do ciebie . Nie odbierałeś . Wsiadłem w samochód i ruszyłem . Napisałem ci sms
"Pamiętasz kiedy powiedziałeś , że miłość dotyka duszy ? Ty z pewnością dotknąłeś mojej "
Jechałem bez względu na wszystko . Chciałem udowodnić ci jak wiele dla mnie znaczysz . Jak bardzo cię kocham .
Dźwięk telefonu rozległ się po całym pojeździe . Zajrzałem przez ramie kto to . To byłeś ty . Chwyciłem telefon zabierając dłonie z kierownicy .
"Harry nie wytrzymasz ze mną to nie ma sensu"
Zalany łzami wykrztusiłem z siebie "Nie wytrzymam bez ciebie"
Wszystko zaczęło się zlewać . Nic nie widziałem . Próbowałem przetrzeć oczy i w tym momencie poczułem ulgę .
Media , pogotowie , policja wszyscy byli oprócz ciebie . Nie wiedziałem dlaczego . Czy coś zrobiłem nie tak ?
Czułem jak odpływam w sen . Ludzie krzyczeli mimo to było coraz ciszej . światła zlewały się dookoła . Wtedy ujrzałem ciebie . Wybiegałeś z auta . Podbiegłeś do mnie i chwyciłeś mnie za dłoń . Było coraz ciszej i ciemniej .
[*]
Widziałem ciebie z góry . Byłem przy tobie każdego dnia . Dotykałem twojej duszy ....

wtorek, 2 lipca 2013

Larry

włącz to ----> http://www.youtube.com/watch?v=4CX3S0qP6ro

Muzyka głośno grała . Śmialiśmy się i wygłupialiśmy . W swoim towarzystwie było nam tak wspaniale . Wpatrywałem się w twoje zielone oczy .  Przymrużyłem oczy gdy poczułem te przeszywające nas światło , które z coraz większa prędkością się do nas zbliżało .  Zderzyliśmy się . Los chciał że tylko ja miałem zapięte pasy . Trzymałeś mnie za rękę . Ostatnimi twoimi słowami jakimi usłyszałem było "kocham cię Louis" . Ból , krew , mój krzyk , rozpacz wszystko jak przez mgłę . W głowie wciąż chodziły mi twoje słowa .

-Robiliśmy wszystko co możliwe . Przykro nam .   - Cały mój świat zatrzymał się w momencie naszego poznania . Staliśmy niepewni przyszłości . Pierwsze twoje słowo wypowiedziane do mnie "hej" i ostatnie "kocham cię Louis" . Nigdy nie doznaliśmy prawdziwego szczęścia . Niektórzy nas wspierali i nazywali nas Larry Stylinson , lecz to była mała garstka ludzi którzy widzieli naszą rozpacz gdy byliśmy daleko od siebie .
Modest chciał i pragnął żeby to nigdy nie wyszło na jaw . Nigdy nie kochałem El . Za każdym razem gdy musiałem dotykać jej ust widziałem ciebie . To ty dałeś mojemu życiu sens .

Zerwałem się ze szpitalnego krzesła . Zalany łzami . Szukałem w telefonie twojego numeru . Nacisnąłem zieloną słuchawkę , lecz nie usłyszałem sygnału . Wtedy doszło do mnie że to koniec . Nie mogę sobie wybaczyć że to koniec . Nie zdążyłem ci powiedzieć "kocham cie Harry" . Tak wiele razy słyszałem od ciebie jak mi to mówisz , ale ja nigdy ci nie odpowiadałem.  Kochałem i kocham cię całym sercem . Zrobię wszystko żeby dołączyć do ciebie . Nie pozostanę ci dłużny . Jesteś moim życiem . Kiedy nie ma ciebie nie ma i mnie .

Usiadłem na środku ulicy . Znów światła . Poczułem dotyk na dłoni . Wiedziałem że to ty . "Kocham cię Harry"  . Zderzenie nie bolało wcale . Wiedziałem że jesteś blisko mnie . Czułem cię . Odtworzyłem oczy zobaczyłem cię . Wziąłem ostatni wdech . Teraz nikt nas nie rozdzieli .